czerwiec 2009- archiwa

Lenny Kravitz dopełni tradycji Nocy Świętojańskiej08.06.09

20 czerwca o godzinie 21.30 w Krakowie na scenie w zakolu Wisły wystąpi amerykański muzyk, piosenkarz Lenny Kravitz. Ten jedyny koncert amerykańskiego wykonawcy w Polsce a także i Europie odbędzie się w plenerze na krakowskich Wiankach nawiązujących do tradycji obchodów Nocy Świętojańskiej. Wstęp na koncert będzie bezpłatny. Dwugodzinny koncert artysty ma promować najnowszy ósmy krążek wykonawcy ?It is time for a love revolution?. Oprócz sławnego Lennego Kravitza wystąpią inni wykonawcy, zespoły i muzycy dopełniając klimat z pogranicza rocka i nowych brzmień.
Lenny Kravitz to jeden z najpopularniejszych współczesnych muzyków rockowych. Wszystkie jego albumy zdobyły miano złotych, a trzy z nich multiplatynowych płyt. Jego utwory wielokrotnie gościły na pierwszych miejscach list przebojów. Poza nagrodami Grammy, Kravitz ma w swojej kolekcji także m.in. American Music Awards (2002 r., Najlepszy wokalista pop/rock), MTV Video Music Awards (1993 r., Najlepszy męski teledysk), Radio Music Awards (2001 r., Artysta roku), Billboard Awards, a nawet VH1/Vogue Fashion Awards (1998 r., Najmodniej ubrany mężczyzna).

Kategorie: KulturaKomentarze (0) →

Jeden punkt dla Jury NIegowa08.06.09

W środę (29.04) niegowianie przegrali przed własną publicznością z liderem. W Kaletach dwa gole dla ekipy Jana Gromady strzelił Mirosław Lamch.

Jura Niegowa ? Skra Częstochowa ? 0 : 1 (0:1)

Unia Kalety - Jura Niegowa ? 2:2 (1:0)

W środę (29.04) niegowianie podejmowali lidera. Ekipie Jana Gromady ostatnio nie wiedzie się najlepiej. Piłkarze Jury chyba zbyt późno uwierzyli, że mogą sprawić niespodziankę w starciu z wyżej notowaną Skrą. W pierwszej połowie inicjatywa leżała po stronie przyjezdnych, którzy udokumentowali swoją przewagę bramką. Po zmianie stron Jura grała odważniej, a goście musieli się bronić. Niestety tego dnia gospodarze byli nieskuteczni. W dogodnej sytuacji do wyrównania znalazł się Michał Haładus. Młody napastnik mógł podać do lepiej ustawionego Maciąga, ale wybrał inne rozwiązanie, które nie przyniosło drużynie korzyści. Bliski wpakowania piłki do siatki był Sławomir Janocha. Po jego strzale z dystansu golkiper z trudnością przeniósł futbolówkę nad poprzeczkę.

- Bardzo dobra druga połowa w naszym wykonaniu. Straciliśmy bramkę z niczego, potem mieliśmy cztery sytuacje żeby wyrównać. Michałowi Haładusowi zabrakło zimnej krwi, mógł zagrać do lepiej ustawionego Krzysztofa Maciąga. Dwa razy na drodze stanął nam dobrze interweniujący bramkarz gości. Pozostał niedosyt, ponieważ w drugiej połowie inicjatywa była po naszej stronie ? powiedział trener Jury Jan Gromada.

Jura Niegowa: Kowalski, Bochenek, P. Lamch, Janocha, M. Lamch, Dorobisz, A. Haładus (70 min Piłka), Kieraś, Maciąg (80 min Pawlik), M. Haładus (80 min Kapkowski), Michał Lamch (80 min Świtała)

W sobotę (02.04) niegowianie pojechali do Kalet, gdzie walczyli z Unią o przysłowiowe sześć punktów. Goście nie mogli wystąpić w optymalnym ustawieniu. W składzie zabrakło Krzysztofa Dorobisza, Michała Lamcha, Krzysztofa Maciąga i Rafała Nowińskiego. Do tego w 20 minucie kontuzji doznał Pawlik. Pierwsi z bramki cieszyli się miejscowi. Gol był jednak kontrowersyjny. Piłka odbiła się niefortunnie od Sławomira Janochy, obrońca dogonił ją jeszcze i wybił z bramki, lecz sędzia uznał, że wcześniej przekroczyła linię. Przyjezdni nie zgadzali sięz jego opinią. Jura nie chciała jednak wracać do domu bez punktów. W 60 minucie Adam Haładus dośrodkował z narożnika boiska, Janocha przepuścił piłkę, a Mirosław Lamch ulokował ją w siatce. Podopieczni Jana Gromady próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i pięć minut przed końcem nadziali się na kontrę. W 88 minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Mirek Lamch. W końcówce Jura była bliska zdobycia kolejnego gola i wygranej, lecz musiała zadowolić się remisem.

- To był typowy mecz walki. Wystąpiliśmy w osłabieniu. W pierwszej połowie szanse wpisania się na listę strzelców mieli Michał Haładus i Konrad Światała. Obaj pomylili się o kilka centymetrów. Na wyróżnienie zasłużył sobie Mirosław Lamch. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy to spotkanie jeszcze wygrać.

Jura Niegowa: Kowalski ? Bochenek, Kieraś, Janocha, Mirosław Lamch (88 min Kapkowski), Piłka, P. Lamch, A. Haładus, Fronczyk, Pawlik (20 min Świtała), M. Haładus. (źródło RUC - Gazeta Myszkowska)

Kategorie: SportKomentarze (0) →

Z ligowych boisk08.06.09

Jestem zadowolony z remisu, bo mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu. Jaworzno to bardzo dobry, grający siłową piłkę zespół. Po kilkunastu minutach mogli prowadzić 3:0 - powiedział trener Krzysztof Całus.

Już na początku spotkania z opresji wybawił MKS Bartek Wilk, który obronił strzał Leszczyńskiego z kilku metrów. Po przerwie Victoria miała jeszcze poprzeczkę.

Myszkowianie też stworzyli jednak sytuacje, które przy odrobinie szczęścia, mogły zakończyć się bramkami. W 40 min. dośrodkowanie starał się wykończyć strzałem głową Krawczyk. W opinii trenera mógł jednak przyjąć piłkę i spokojnie oddać strzał. W 85 min. kilku zawodników minął Szyja i znalazł się w sytuacji “sam na sam”, ale jej nie wykorzystał. Mógł podawać do nie obstawionego Sulińskiego, lecz tego nie zrobił.

MKS: Wilk - Krawczyk, Jarosz, Rajca, Błaszczyk, Gruszka A., Gruszka S., Rok, Kozłowski (46. Fajer), Sołtysik, Szyja.

Zieloni Żarki przegrali z Victorią Częstochowa 0:3. Trener Janusz Kościelny ocenił grę swoich piłkarzy jako katastrofalną.

- Przeraziła mnie nieporadność zawodników. Spodziewałem się, że po dwóch wygranych spotkaniach będzie to wyglądało zupełnie inaczej. Mecz był jednak jednostronny - mówi trener Kościelny.

Zieloni oddali w całym spotkaniu trzy niegroźne strzały, których autorem był Zachara. W drugiej połowie, Victoria, prowadząc 3:0, grała defensywnie, nie angażując się w akcje pod bramką Poturalskiego.

ZIELONI: Poturalski - Cichor (43. Kubik), Piech, Dorobisz, Cupiał, Marcińczyk (25. Sobota), Wiklak, Gawroński, Brodziński (32. Nalepa), Zachara, Przybyłka (53. Klocek).

Zieloni zrehabilitowali się w środę wygrywając na wyjeździe z ŁTS-em Łabędy 3:0. Objęli prowadzenie w 14 min., po strzale Zachary, który wykorzystał podanie Malczewskiego. W 31. min. na 2:0 podwyższył, bezpośrednio z rzutu wolnego Cziba, a wynik meczu ustalił w 74 min., strzałem z 20 m Nalepa.

- Mecz nam się fajnie ułożył, bo szybko objęliśmy prowadzenie. W porównaniu ze spotkaniem z Victorią było wiele zmian w ustawieniu, co przyniosło oczekiwany rezultat. Chłopcy zagrali z dużym zaangażowaniem i “zębem” - powiedział trener Janusz Kościelny.

ZIELONI: Poturalski - Dorobisz, Sobota, Hampf, Kubik, Nalepa, Wiklak, Kulas (46. Marcińczyk), Malczewski (75. Przybyłka), Cziba (85. Gawroński), Zachara (80. Brodziński).

Powodów do radości nie miał natomiast szkoleniowiec MKS Myszków. Jego ekipa przegrała z Górnikiem Wesoła 1:3. Do przerwy goście mieli wyraźną przewagę. Po przerwie kontaktową bramkę zdobył Zawrzykraj. Był bliski strzelenia drugiej, ale minimalnie spóźnił się do świetnie wyłożonej mu piłki przez Bonczka.

- Do przerwy zawodnicy nie wiedzieli, co na boisku robić. Tylko była wybijanka i chyba liczenie na cud, jaki zdarzył się z Jaworznem. Wesoła jest trzecią drużyną w tabeli. Mają kilku bardzo dobrych i doświadczonych zawodników jak Bobla, Witek czy Kurzaczek. Wygrali zasłużenie, chociaż po przerwie mogliśmy zremisować - skomentował mecz trener Całus.

Udany weekend w Klasie Okręgowej zaliczyła Polonia Poraj, która pokonała Wartę Kamieńskie Młyny 1:0. Jura Niegowa zremisowała natomiast z Unią Kalety 2:2.

W niedzielę o 17 Jura podejmować będzie o godz. 17 rezerwy Orła Psary-Babienica. Zieloni zagrają w sobotę u siebie o godz. 17 z Górnikiem Mysłowice. (źródło Krzysztof Suliga - Polska Dziennik Zachodni)

Kategorie: SportKomentarze (0) →

Czy Bank Jurajski ogłosi upadłość?08.06.09

26 marca do zarządu Jurajskiego Banku Spółdzielczego w Niegowie redakcja Gazety Myszkowskiej wysłała pytania o kondycję finansową banku. Sprawa jest poważna, gdyż jeden z członków Rady Nadzorczej poinformował nas, że kapitały własne banku w wyniku strat w kolejnych latach stopniały sporo poniżej wymaganego przez Komisję Nadzoru Finansowego progu 1 mln Euro (ok. 4,5 mln zł) co oznaczałoby przymusowe połączenie banku z innym bankiem. Zaprzecza temu niedawno odwołany prezes JBS w Niegowie Józef Milewski, który twierdzi, że bank za rok 2008 osiągnął zysk, a kapitały banku wynoszą około 7, 5 mln zł (dla porównania, kapitały własne MBS w Myszkowie, który osiągnął bardzo dobre wyniki finansowe  wynoszą nieco ponad 8 mln zł). Nasze pytania, przez tydzień nie znalazły ani potwierdzenia, ani zaprzeczenia ze strony Zarządu JBS i Rady Nadzorczej banku. Postępowanie władz banku jest tym  bardziej niespotykane, że rozchodzące się z prędkością tsunami złe informacje mogą w tydzień doprowadzić do upadłości banku. Wystarczy, że wystraszeni właściciele lokat zażądają wypłaty pieniędzy?

Co zresztą już się dzieje. Jak się dowiedzieliśmy, depozyt na kwotę ok. 100.000 zł już wycofała z banku jedna z myszkowskich spółdzielni mieszkaniowych. W sytuacji, gdy bank wobec podejrzeń o kłopoty finansowe nie informuje jak jest naprawdę, wycofanie depozytów wcale nie musi być objawem paniki. Banki spółdzielcze faktycznie, mają 100%-ową gwarancję państwa wypłaty depozytów, ale dotyczy to tylko depozytów osób fizycznych.  W przypadku upadłości banku, środki firm gwarancjami nie są objęte. Dla działalności gospodarczej zabójcze może być, nawet nie utrata depozytów, ale blokada środków na firmowym rachunku.  Również lokaty osób prywatnych, choć nie przepadną, gwarantowane przez państwo, ale nie będzie z nich można korzystać przez wiele miesięcy.

Poniżej drukujemy dokładną treść pytań, które 26.03 wysłaliśmy do Zarządu JBS-u adresując je do p.o. Prezesa Aleksandra Starczewskiego. Do środy 1.04 nie otrzymaliśmy odpowiedzi:

W artykule ?Wojna o władzę nad Jurajskim Bankiem? GM z 20.03.2009, cytowaliśmy wypowiedź odwołanego prezesa Józefa Milewskiego, który powiedział, odnośnie strat finansowych za 2007 rok (z tytułu nieudanych inwestycji w fundusze), że ?wyniosły one ponad 700.000 zł? oraz, że ?w 2008 roku bank odrabiał straty wykazując zyski?.

Wg. naszych informacji, dane te nie są dokładne, a po części może nieprawdziwe:

Czy to prawda, że straty z tytułu nieudanych inwestycji kapitałowych wyniosły nie 700.000 zł, a ponad 1.100.000 zł?

Czy to prawda, że za rok 2008 bank wbrew temu, co powiedział J. Milewski, nie osiągnął zysku, a jeszcze pogłębił straty?

Czy to prawda, że poziom kapitałów własnych banku spadł poniżej wymaganego 1 mln euro i nie przekracza 2 mln zł?

Jakie są główne założenia programu naprawczego, jaki wdraża Zarząd  JBS-u?

Gazetę interesuje sprawa ubezpieczeń emerytalnych Zarządu. Wg. informacji uzyskanych od J. Milewskiego bank przeznaczał około 150.000 zł na pracowniczy program emerytalny. Jaka część tej kwoty to ubezpieczenie członków Zarządu?

- Choć sytuacja finansowa banku była fatalna, Zarząd (prezes J. Milewski) wykupił wysokie ubezpieczenia dla członków Zarządu. Miesięczna składka ubezpieczenia tylko prezesa Milewskiego przekraczała 2500 zł ?mówi nasz informator.

Milewski odpiera zarzut, twierdząc, że o zawieraniu ubezpieczeń dokładnie wiedziała Rada Nadzorcza. I rzeczywiście, wg. dokumentów do jakich dotarliśmy wynika, że Zarząd JBS faktycznie na zawieranie umów ubezpieczeniowych dla pracowników banku i członków Zarządu miał zgodę Rady Nadzorczej. Tej samej, której członkowie go teraz odwołali ze stanowiska. Uchwały RN choć nie określały żadnych warunków ubezpieczeń (np. górna suma ubezpieczenia dla członków zarządu) zezwalały już od roku 2000 na zawieranie polis. Np. w 2000r z firmą Comercial Union i PZU  Życie (rok 2001). Uchwały podpisał przewodniczący RN JBS Henryk Boroń.  W roku 2003 i 2004 uchwały udzielające Zarządowi zgodę na zawarcie grupowych ubezpieczeń PZU Życie i Amplico podpisuje już obecny przewodniczący RN Roman Kurek. Uchwały zawsze są bardzo ogólnikowe, jakby Rada Nadzorcza w ogóle nie chciała zajmować się szczegółami. Czy więc prezes banku Józef Milewski rzeczywiście nadużył zaufania RN czy jest odwrotnie: członkowie RN zaniedbali swoich obowiązków kontroli nad Zarządem?

Inny zarzut, który ?jak udało nam się ustalić- postawiono odwołanemu prezesowi Banku to wypłata diet członkom RN za 17 posiedzeń w 2008 roku, kiedy protokołów z obrad było tylko 14. Co z pieniędzmi za 3 posiedzenia Rady?

Józef Milewski: - Mój błąd polega na tym, że niepotrzebnie brałem na siebie obowiązki, które do mnie nie należały. Pisałem np. Radzie Nadzorczej protokoły z obrad. Jak postawiono mi zarzut, że wypłacono diety za więcej posiedzeń RN niż ich faktycznie było, przypomniałem sobie o co chodzi. Raz było posiedzenie wyjazdowe, i zapomnieliśmy uzupełnić do niego protokół. A dwa posiedzenia? Po prostu  była jakaś uroczystość, potrzebna była składka, to się napisało, że to było posiedzenie Rady Nadzorczej. Dzisiaj robi się mi zarzut z tego, ale przecież nie dla siebie te diety wziąłem. Impreza była dla wszystkich? (źródło Gazeta Myszkowska)

Kategorie: GospodarkaKomentarze (0) →

Obwieszczenie wójta gminy Niegowa04.06.09

O B W I E S Z C Z E N I E
WÓJTA GMINY NIEGOWA
z dnia 28 maja 2009 r.

Działając na podstawie art. 153 ust.1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. z 2008 r. Nr 199, poz. 1227), w nawiązaniu do art.32, ust. 2, ust. 3 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku ? Prawo Ochrony Środowiska ( Dz. U. z 2008r. Nr 25, poz. 150) oraz art. 49 KPA ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. ( tekst jednolity z 2000 roku Dz. U. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm). informuję, że w dniu 28 maja 2009 roku została wydana decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na: ?Przebudowa drogi gminnej przez wieś Gorzków Stary, Gmina Niegowa.?

Inwestorem planowanego przedsięwzięcia jest Gmina Niegowa, ul. Sobieskiego 1, 42?320 Niegowa.

W związku z powyższym istnieje możliwość zapoznania się z treścią decyzji oraz dokumentacją sprawy w Urzędzie Gminy w Niegowie przy ul. Sobieskiego 1, pokój nr 9 w godzinach od 730 do 1500 w poniedziałki i piątki od 730 do 1530 w środy, czwartki i od 730 do 1630 we wtorki w terminie od dnia 28.05.2009 r. do 11.05.2009 r.

Informację opublikowano poprzez:

? wywieszenie na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy w Niegowie, ul. Sobieskiego 1, 42?320 Niegowa;

? umieszczenie na stronie internetowej Urzędu Gminy w Niegowie www.bip.niegowa.pl;

? wywieszenie na tablicy ogłoszeń w miejscu planowanego przedsięwzięcia.

WÓJT GMINY NIEGOWA

/-/ mgr KRZYSZTOF MOTYL

(źródło www.bip.niegowa.pl)

Kategorie: ArtykułyKomentarze (0) →

Nasze podróże małe i duże04.06.09

Z cyklu Nasze podróże małe i duże” przedstawiamy odkrywaną na nowo świetność nieco zniszczonych ale remontowanych zamków w Mirowie i Bobolicach.

Dojazd do Mirowa: najprościej jadąc drogą Żarki-Kroczyce w miejscowości Kotowice skręcić w lewo w drogę lokalną, która po około 2km. doprowadza na parking (bezpłatny) pod zamkiem w Mirowie.

My jednak (jadąc z Częstochowy) mamy swoją ulubioną, lokalną drogę. Jedzie się wprawdzie wolniej ale za to widoki są przepiękne. Jedziemy boczną drogą ze Złotego Potoku do Niegowej a następnie po przecięciu drogi 789 z Niegowej do Mirowa. Naprawdę polecam przejażdżkę to drogą!

No więc jesteśmy w Mirowie :) Zostawiamy samochód na bezpołatnym parkingu pod zamkiem i idziemy w stronę ruin. Zamek w Mirowie od niedawna znajduję się w prywtanych rękach i zaplanowane są prace remontowe. Z tego powodu zosatał on zamknięty dla turytów.

My mijamy ogrodzone ruiny zamku i kierujemy się czerwonym szlakiem (Szlak Orlich Gniazd) w stronę zamku w Bobolicach. Szlak prowadzi wyniosłą grzędą sklaną, skąd można podziwiać przepiękne widoki na oba zamki oraz rozległą panoramę Jury. W kilku miejscach na szlaku, szczególnie tych najbardziej widokowych znajdujemy drweniane ławki. W jedym z tych miejsc robimy sobie nawet krótką przerwę na małe co nieco ;)  Odległość między zamkami wynosi ok.2km. Ponieważ w jedną stronę Kajtul idzie na własnych nóżkach trochę czasu zajmuję nam jej pokonanie. W końcu docieramy do zamku w Bobolicach, od tej strony wygląda chyba najbardzoiej imponująco, faktycznie jak orle gniazdo zawieszone na urywistej skale.

Zamek w Bobilicach należy do tego samego właściciela co zmek w Mirowie i obecnie trwają dość zaawansowane prace bodowlane. Po ich zakończeniu (za kilka, kilkanoscie miesięcy czyli pewnie w 2010r.) zamek będzie robił na prawdę duże wrażenie. Obok zamku powstaje Karczma Bobolicka, której otwarcie zaplanowano na październik 2009r.

Jednak pomimo prac remontowych, w sezonie zamek w Bobolicach jest otwarty dla zwiedzających.

Po zejściu z zamkowego wzgórza poszliśmy do znajdującego się obok parkingu baru na obiadek. Zamówiliśmy szaszłyki oraz schabowe i oba danie były bardzo smaczne i jednocześnie niedrogie. A zanim pani przyniosła nam obiad, aby umilić sobie oczekiwanie (choć nie trwało to długo), przeczytałam Miśkowi “Legendę o dwóch barciach”, którzy ponoć kiedyś mieszkali w bliźniaczych zamkach :) (źródło naszepodrozowanie.blog.onet.pl/)

Kategorie: ArtykułyKomentarze (0) →

  • You Avatar
    Jak wiecie, jestem wielkim fanem Ayumi Hamasaki, która jest jedną z najpopularniejszych japońskich piosenkarek (nazywaną "cesarzową popu")- dlatego ten theme nosi jej imię. Aby zmienić ten tekst, wystarczy wejść do PA i zmienić tekst "O użytkowniku". ^_*