8 czerwca 2009- archiwa

Kraków klasycznie08.06.09

Już jutro - 12 marca - w krakowskim kościele OO. Augustianów o godz. 19.30, kolejny już trzeci koncert z cyklu “Kraków 6 Tygodni”. Usłyszymy utwory Wolfganga Amadeusza Mozarta i Josepha Haydna.
W programie “Kantata pasyjna Grabmusik” Amadeusza Mozarta i wiolonczelowy “Koncert C-dur” Josepha Haydna.
W koncercie wystąpią Marzena Michałowska (sopran) i Bogdan Makal (bas) oraz Jeremy Findlay (wiolonczela). Orkiestrze Capella Cracoviensis przewodzić będzie  dyrygent Maciej Tworek. .onet-ad-main2-box { display: none } Bilety dostępne są w cenie 20 zł i 15zł
Rezerwacja telefoniczna 012 421 45 66
Sprzedaż biletów od 2 marca 2009 w kasie Filharmonii, ul. Zwierzyniecka 1
Kasa czynna od poniedziałku do piątku w godz. od 14:00 do 18:00

Kategorie: RozrywkaKomentarze (0) →

Jaskinie na Jurze zachwycają08.06.09

O uroku jurajskich jaskiń decydują malownicze nacieki - stalaktyty i stalagmity. Nastrój potęguje oświetlenie podziemi. Z dostępnych do zwiedzania jaskiń najbardziej niesamowicie jest w Jaskini Ciemnej. Chodząc ze świeczką, można sobie wyobrazić, jak żyli kiedyś ludzie. Jura to również inne znane jaskinie, m.in.: Grota Łokietka, Jaskinia Wierzchowska czy Jaskinia Nietoperzowa. Jaskinie w pierwotnym założeniu służyły jako schronienie dla ludzi. Kryją w sobie wiele tajemnic i niejednokrotnie osnute są historią i legendami.

Jaskinia Ciemna znajduje się w Ojcowie przy zielonym szlaku (naprzeciwko Bramy Krakowskiej). Początek zwiedzania to kilkunastuminutowa, dosyć ostra wspinaczka do jaskini (już po kupieniu biletów). Ale warto. Ze świeczką w dłoni oglądamy dużą komorę (prawie 90 m długości) przechodzącą w zwężający się korytarz. Z ciemnych zakamarków wyłaniają się różne atrakcje, m.in. masywny stalagmit przypominający kształtem lwa. Legenda mówi, że gdy mieszkańcy okolicy ukryli się w jaskini podczas najazdu Tatarów, Stwórca ręką zasłonił wejście do niej, by zmylić pogoń. Jako widomy znak boskiej interwencji pozostała wielka dłoń kamienna o pięciu palcach, którą nazwano Rękawicą, Dłonią lub Pięciopalcówką. To skałka przylegająca do jaskini widoczna od Bramy Krakowskiej.

Część jaskini służyła człowiekowi pierwotnemu za grodzisko (pokazuje to makieta). Miejsce to teraz nazywa się Ogrojcem lub Oborzyskiem.

Grota Łokietka jest najbardziej znana i tłumnie odwiedzana. Nazwę zawdzięcza Władysławowi Łokietkowi, który ukrył się tu przed ścigającym go wojskiem czeskim. Pościg zmyliła jakoby ogromna pajęczyna zasłaniająca wejście do groty. Łokietek jej nie zniszczył, gdyż ponoć wszedł do wnętrza po rzuconym obok stosie chrustu. Zdarzenie to przypomina współczesna imitacja pajęczyny. Najważniejszą pamiątką po królu jest łoże, na którym miał sypiać, czyli kawał płaskiej skały. A nacieki na ścianie przypominają olbrzymiego orła z rozpostartymi skrzydłami. Podziemna trasa ma 270 m, a zwiedzanie zajmuje ok. 50 min. Z Ojcowa dochodzi się tu czarnym lub niebieskim szlakiem, które pną się dosyć ostro pod górę.

Jaskinia Wierzchowska jest największą jaskinią na terenie Jury. Ma też najdłuższą trasę turystyczną ze wszystkich jaskiń w Polsce (750 m). Zwiedzanie zajmuje niecałą godzinę. Przechodzi się przez 10 komór oraz kilka rozległych korytarzy. Trasa prowadzi krętym Przesmykiem Długim przez Salę z Kotłami, Hotelik, do największej komory ? Sali Balowej (Tronowej) i Sali Człowieka Pierwotnego. W Sali Balowej odbywają się zabawy sylwestrowe, andrzejkowe czy urodzinowe, przewidziane na ok. 100 osób. Ich dodatkowym uczestnikiem bywa często nietoperz, któremu nie przeszkadza głośna muzyka, a hałas wręcz go przyciąga. Najładniejsze stalaktyty i stalagmity zobaczymy, przechodząc przez Przesmyk Równoległy oraz Salę Pod Hotekimiem. Trasę urozmaicają figury zwierząt okresu zlodowaceń. W sezonie letnim (maj ? sierpień) można tu nawet spotkać człowieka pierwotnego. Neolitos opowiada, jak żyli ludzie pierwotni, czym się zajmowali i jakimi narzędziami się posługiwali.

Jaskinia Nietoperzowa, zwana też Jerzmanowską lub Księżą, od kilku pokoleń należy do rodziny Ferdków. Pradziadek Zygmunta Antoni dostał ją wraz z okoliczną ziemią za zasługi. Nazwa jaskini wzięła się od mieszkających tu kiedyś tłumnie nietoperzy. Teraz żyje ich niewiele ponad 100 (a było już i tak, że zostało tylko kilkanaście). W XIX w. guano nietoperzy (odchody i szczątki kości, bogate w fosfor i wapń) sprzedawano Niemcom. Jaskinia służyła za schronienie łowcom niedźwiedzi jaskiniowych, żyjącym tu ok. 38 tys. lat temu, oraz zwierzętom. Niektóre znaleziska, m.in. kości i narzędzia, są wystawione na ekspozycji przy kasie. Te jeszcze niewydobyte można zobaczyć podczas zwiedzania jaskini. Atrakcyjne wnętrze jaskini posłużyło za scenografię do filmu ?Ogniem i mieczem?. Zwiedzanie ponad 300-metrowej trasy trwa ok. pół godziny.(źródło Renata Majek Dziennik.pl)

Kategorie: RozrywkaKomentarze (0) →

Złote Laury 2008 przyznane08.06.09

Tradycyjnie już od kilku lat również i w tym roku 4 marca 2009 r. zostały przyznane Złote Laury w Krakowie za mistrzostwo w sztuce za rok 2008. Nagrody przyznaje krakowska filia Fundacji Kultury Polskiej. tegorocznymi laureatami zostali: Agata Duda-Gracz, Edward Chudziński, Józef Opalski, Bogusław Schaeffer i Bartosz Szydłowski.
Pani Agata Duda-Gracz została uhonorowana nagrodą za mistrzowskie realizacje reżyserskie i scenograficzne w teatrze. Historyk literatury, publicysta i wykładowca dziennikarstwa pan Edward Chudziński został wyróżniony za mistrzostwo w sztuce krzewienia wiedzy o kulturze, kreowania i redagowania czasopism kulturalnych i znaczący udział w dokonaniach artystycznych Teatru Stu. Znakomity reżyser, krytyk teatralny i pedagog Józef Opalski otrzymał Złoty Laur za mistrzowskie dokonanie w dziedzinie reżyserii, krytyki teatralnej oraz organizacji życia artystycznego w Krakowie.
Kompozytora, muzykologa i dramaturga Bogusława Schaeffera uhonorowano za mistrzostwo w sztuce kompozycji, teorii muzyki i dramatu. Nagrodę za chorego laureata odebrał pianista - Sławomir Zubrzycki.
Bartoszowi Szydłowskiemu przyznano laur za mistrzostwo w reżyserii i zrealizowanie ważnego projektu w Krakowie-Nowej Hucie: Teatru Łaźnia Nowa.

Prezes Fundacji Kultury Polskiej Rafał Skąpski poinformował, że minister kultury Bogdan Zdrojewski przyznał również Złote Medale Gloria Artis prezesowi krakowskiej filii Fundacji Kultury Polskiej prof. Aleksandrowi Krawczukowi oraz profesorom Marianowi Koniecznemu i Bronisławowi Chromemu. Srebrne medale otrzymali: Zbigniew Święch i Elżbieta Stefańska, a brązowy Zbigniew Czop. Wyróżnionym medale wręczył w środę prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Kategorie: KulturaKomentarze (0) →

Lenny Kravitz dopełni tradycji Nocy Świętojańskiej08.06.09

20 czerwca o godzinie 21.30 w Krakowie na scenie w zakolu Wisły wystąpi amerykański muzyk, piosenkarz Lenny Kravitz. Ten jedyny koncert amerykańskiego wykonawcy w Polsce a także i Europie odbędzie się w plenerze na krakowskich Wiankach nawiązujących do tradycji obchodów Nocy Świętojańskiej. Wstęp na koncert będzie bezpłatny. Dwugodzinny koncert artysty ma promować najnowszy ósmy krążek wykonawcy ?It is time for a love revolution?. Oprócz sławnego Lennego Kravitza wystąpią inni wykonawcy, zespoły i muzycy dopełniając klimat z pogranicza rocka i nowych brzmień.
Lenny Kravitz to jeden z najpopularniejszych współczesnych muzyków rockowych. Wszystkie jego albumy zdobyły miano złotych, a trzy z nich multiplatynowych płyt. Jego utwory wielokrotnie gościły na pierwszych miejscach list przebojów. Poza nagrodami Grammy, Kravitz ma w swojej kolekcji także m.in. American Music Awards (2002 r., Najlepszy wokalista pop/rock), MTV Video Music Awards (1993 r., Najlepszy męski teledysk), Radio Music Awards (2001 r., Artysta roku), Billboard Awards, a nawet VH1/Vogue Fashion Awards (1998 r., Najmodniej ubrany mężczyzna).

Kategorie: KulturaKomentarze (0) →

Jeden punkt dla Jury NIegowa08.06.09

W środę (29.04) niegowianie przegrali przed własną publicznością z liderem. W Kaletach dwa gole dla ekipy Jana Gromady strzelił Mirosław Lamch.

Jura Niegowa ? Skra Częstochowa ? 0 : 1 (0:1)

Unia Kalety - Jura Niegowa ? 2:2 (1:0)

W środę (29.04) niegowianie podejmowali lidera. Ekipie Jana Gromady ostatnio nie wiedzie się najlepiej. Piłkarze Jury chyba zbyt późno uwierzyli, że mogą sprawić niespodziankę w starciu z wyżej notowaną Skrą. W pierwszej połowie inicjatywa leżała po stronie przyjezdnych, którzy udokumentowali swoją przewagę bramką. Po zmianie stron Jura grała odważniej, a goście musieli się bronić. Niestety tego dnia gospodarze byli nieskuteczni. W dogodnej sytuacji do wyrównania znalazł się Michał Haładus. Młody napastnik mógł podać do lepiej ustawionego Maciąga, ale wybrał inne rozwiązanie, które nie przyniosło drużynie korzyści. Bliski wpakowania piłki do siatki był Sławomir Janocha. Po jego strzale z dystansu golkiper z trudnością przeniósł futbolówkę nad poprzeczkę.

- Bardzo dobra druga połowa w naszym wykonaniu. Straciliśmy bramkę z niczego, potem mieliśmy cztery sytuacje żeby wyrównać. Michałowi Haładusowi zabrakło zimnej krwi, mógł zagrać do lepiej ustawionego Krzysztofa Maciąga. Dwa razy na drodze stanął nam dobrze interweniujący bramkarz gości. Pozostał niedosyt, ponieważ w drugiej połowie inicjatywa była po naszej stronie ? powiedział trener Jury Jan Gromada.

Jura Niegowa: Kowalski, Bochenek, P. Lamch, Janocha, M. Lamch, Dorobisz, A. Haładus (70 min Piłka), Kieraś, Maciąg (80 min Pawlik), M. Haładus (80 min Kapkowski), Michał Lamch (80 min Świtała)

W sobotę (02.04) niegowianie pojechali do Kalet, gdzie walczyli z Unią o przysłowiowe sześć punktów. Goście nie mogli wystąpić w optymalnym ustawieniu. W składzie zabrakło Krzysztofa Dorobisza, Michała Lamcha, Krzysztofa Maciąga i Rafała Nowińskiego. Do tego w 20 minucie kontuzji doznał Pawlik. Pierwsi z bramki cieszyli się miejscowi. Gol był jednak kontrowersyjny. Piłka odbiła się niefortunnie od Sławomira Janochy, obrońca dogonił ją jeszcze i wybił z bramki, lecz sędzia uznał, że wcześniej przekroczyła linię. Przyjezdni nie zgadzali sięz jego opinią. Jura nie chciała jednak wracać do domu bez punktów. W 60 minucie Adam Haładus dośrodkował z narożnika boiska, Janocha przepuścił piłkę, a Mirosław Lamch ulokował ją w siatce. Podopieczni Jana Gromady próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i pięć minut przed końcem nadziali się na kontrę. W 88 minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Mirek Lamch. W końcówce Jura była bliska zdobycia kolejnego gola i wygranej, lecz musiała zadowolić się remisem.

- To był typowy mecz walki. Wystąpiliśmy w osłabieniu. W pierwszej połowie szanse wpisania się na listę strzelców mieli Michał Haładus i Konrad Światała. Obaj pomylili się o kilka centymetrów. Na wyróżnienie zasłużył sobie Mirosław Lamch. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy to spotkanie jeszcze wygrać.

Jura Niegowa: Kowalski ? Bochenek, Kieraś, Janocha, Mirosław Lamch (88 min Kapkowski), Piłka, P. Lamch, A. Haładus, Fronczyk, Pawlik (20 min Świtała), M. Haładus. (źródło RUC - Gazeta Myszkowska)

Kategorie: SportKomentarze (0) →

Z ligowych boisk08.06.09

Jestem zadowolony z remisu, bo mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu. Jaworzno to bardzo dobry, grający siłową piłkę zespół. Po kilkunastu minutach mogli prowadzić 3:0 - powiedział trener Krzysztof Całus.

Już na początku spotkania z opresji wybawił MKS Bartek Wilk, który obronił strzał Leszczyńskiego z kilku metrów. Po przerwie Victoria miała jeszcze poprzeczkę.

Myszkowianie też stworzyli jednak sytuacje, które przy odrobinie szczęścia, mogły zakończyć się bramkami. W 40 min. dośrodkowanie starał się wykończyć strzałem głową Krawczyk. W opinii trenera mógł jednak przyjąć piłkę i spokojnie oddać strzał. W 85 min. kilku zawodników minął Szyja i znalazł się w sytuacji “sam na sam”, ale jej nie wykorzystał. Mógł podawać do nie obstawionego Sulińskiego, lecz tego nie zrobił.

MKS: Wilk - Krawczyk, Jarosz, Rajca, Błaszczyk, Gruszka A., Gruszka S., Rok, Kozłowski (46. Fajer), Sołtysik, Szyja.

Zieloni Żarki przegrali z Victorią Częstochowa 0:3. Trener Janusz Kościelny ocenił grę swoich piłkarzy jako katastrofalną.

- Przeraziła mnie nieporadność zawodników. Spodziewałem się, że po dwóch wygranych spotkaniach będzie to wyglądało zupełnie inaczej. Mecz był jednak jednostronny - mówi trener Kościelny.

Zieloni oddali w całym spotkaniu trzy niegroźne strzały, których autorem był Zachara. W drugiej połowie, Victoria, prowadząc 3:0, grała defensywnie, nie angażując się w akcje pod bramką Poturalskiego.

ZIELONI: Poturalski - Cichor (43. Kubik), Piech, Dorobisz, Cupiał, Marcińczyk (25. Sobota), Wiklak, Gawroński, Brodziński (32. Nalepa), Zachara, Przybyłka (53. Klocek).

Zieloni zrehabilitowali się w środę wygrywając na wyjeździe z ŁTS-em Łabędy 3:0. Objęli prowadzenie w 14 min., po strzale Zachary, który wykorzystał podanie Malczewskiego. W 31. min. na 2:0 podwyższył, bezpośrednio z rzutu wolnego Cziba, a wynik meczu ustalił w 74 min., strzałem z 20 m Nalepa.

- Mecz nam się fajnie ułożył, bo szybko objęliśmy prowadzenie. W porównaniu ze spotkaniem z Victorią było wiele zmian w ustawieniu, co przyniosło oczekiwany rezultat. Chłopcy zagrali z dużym zaangażowaniem i “zębem” - powiedział trener Janusz Kościelny.

ZIELONI: Poturalski - Dorobisz, Sobota, Hampf, Kubik, Nalepa, Wiklak, Kulas (46. Marcińczyk), Malczewski (75. Przybyłka), Cziba (85. Gawroński), Zachara (80. Brodziński).

Powodów do radości nie miał natomiast szkoleniowiec MKS Myszków. Jego ekipa przegrała z Górnikiem Wesoła 1:3. Do przerwy goście mieli wyraźną przewagę. Po przerwie kontaktową bramkę zdobył Zawrzykraj. Był bliski strzelenia drugiej, ale minimalnie spóźnił się do świetnie wyłożonej mu piłki przez Bonczka.

- Do przerwy zawodnicy nie wiedzieli, co na boisku robić. Tylko była wybijanka i chyba liczenie na cud, jaki zdarzył się z Jaworznem. Wesoła jest trzecią drużyną w tabeli. Mają kilku bardzo dobrych i doświadczonych zawodników jak Bobla, Witek czy Kurzaczek. Wygrali zasłużenie, chociaż po przerwie mogliśmy zremisować - skomentował mecz trener Całus.

Udany weekend w Klasie Okręgowej zaliczyła Polonia Poraj, która pokonała Wartę Kamieńskie Młyny 1:0. Jura Niegowa zremisowała natomiast z Unią Kalety 2:2.

W niedzielę o 17 Jura podejmować będzie o godz. 17 rezerwy Orła Psary-Babienica. Zieloni zagrają w sobotę u siebie o godz. 17 z Górnikiem Mysłowice. (źródło Krzysztof Suliga - Polska Dziennik Zachodni)

Kategorie: SportKomentarze (0) →

Czy Bank Jurajski ogłosi upadłość?08.06.09

26 marca do zarządu Jurajskiego Banku Spółdzielczego w Niegowie redakcja Gazety Myszkowskiej wysłała pytania o kondycję finansową banku. Sprawa jest poważna, gdyż jeden z członków Rady Nadzorczej poinformował nas, że kapitały własne banku w wyniku strat w kolejnych latach stopniały sporo poniżej wymaganego przez Komisję Nadzoru Finansowego progu 1 mln Euro (ok. 4,5 mln zł) co oznaczałoby przymusowe połączenie banku z innym bankiem. Zaprzecza temu niedawno odwołany prezes JBS w Niegowie Józef Milewski, który twierdzi, że bank za rok 2008 osiągnął zysk, a kapitały banku wynoszą około 7, 5 mln zł (dla porównania, kapitały własne MBS w Myszkowie, który osiągnął bardzo dobre wyniki finansowe  wynoszą nieco ponad 8 mln zł). Nasze pytania, przez tydzień nie znalazły ani potwierdzenia, ani zaprzeczenia ze strony Zarządu JBS i Rady Nadzorczej banku. Postępowanie władz banku jest tym  bardziej niespotykane, że rozchodzące się z prędkością tsunami złe informacje mogą w tydzień doprowadzić do upadłości banku. Wystarczy, że wystraszeni właściciele lokat zażądają wypłaty pieniędzy?

Co zresztą już się dzieje. Jak się dowiedzieliśmy, depozyt na kwotę ok. 100.000 zł już wycofała z banku jedna z myszkowskich spółdzielni mieszkaniowych. W sytuacji, gdy bank wobec podejrzeń o kłopoty finansowe nie informuje jak jest naprawdę, wycofanie depozytów wcale nie musi być objawem paniki. Banki spółdzielcze faktycznie, mają 100%-ową gwarancję państwa wypłaty depozytów, ale dotyczy to tylko depozytów osób fizycznych.  W przypadku upadłości banku, środki firm gwarancjami nie są objęte. Dla działalności gospodarczej zabójcze może być, nawet nie utrata depozytów, ale blokada środków na firmowym rachunku.  Również lokaty osób prywatnych, choć nie przepadną, gwarantowane przez państwo, ale nie będzie z nich można korzystać przez wiele miesięcy.

Poniżej drukujemy dokładną treść pytań, które 26.03 wysłaliśmy do Zarządu JBS-u adresując je do p.o. Prezesa Aleksandra Starczewskiego. Do środy 1.04 nie otrzymaliśmy odpowiedzi:

W artykule ?Wojna o władzę nad Jurajskim Bankiem? GM z 20.03.2009, cytowaliśmy wypowiedź odwołanego prezesa Józefa Milewskiego, który powiedział, odnośnie strat finansowych za 2007 rok (z tytułu nieudanych inwestycji w fundusze), że ?wyniosły one ponad 700.000 zł? oraz, że ?w 2008 roku bank odrabiał straty wykazując zyski?.

Wg. naszych informacji, dane te nie są dokładne, a po części może nieprawdziwe:

Czy to prawda, że straty z tytułu nieudanych inwestycji kapitałowych wyniosły nie 700.000 zł, a ponad 1.100.000 zł?

Czy to prawda, że za rok 2008 bank wbrew temu, co powiedział J. Milewski, nie osiągnął zysku, a jeszcze pogłębił straty?

Czy to prawda, że poziom kapitałów własnych banku spadł poniżej wymaganego 1 mln euro i nie przekracza 2 mln zł?

Jakie są główne założenia programu naprawczego, jaki wdraża Zarząd  JBS-u?

Gazetę interesuje sprawa ubezpieczeń emerytalnych Zarządu. Wg. informacji uzyskanych od J. Milewskiego bank przeznaczał około 150.000 zł na pracowniczy program emerytalny. Jaka część tej kwoty to ubezpieczenie członków Zarządu?

- Choć sytuacja finansowa banku była fatalna, Zarząd (prezes J. Milewski) wykupił wysokie ubezpieczenia dla członków Zarządu. Miesięczna składka ubezpieczenia tylko prezesa Milewskiego przekraczała 2500 zł ?mówi nasz informator.

Milewski odpiera zarzut, twierdząc, że o zawieraniu ubezpieczeń dokładnie wiedziała Rada Nadzorcza. I rzeczywiście, wg. dokumentów do jakich dotarliśmy wynika, że Zarząd JBS faktycznie na zawieranie umów ubezpieczeniowych dla pracowników banku i członków Zarządu miał zgodę Rady Nadzorczej. Tej samej, której członkowie go teraz odwołali ze stanowiska. Uchwały RN choć nie określały żadnych warunków ubezpieczeń (np. górna suma ubezpieczenia dla członków zarządu) zezwalały już od roku 2000 na zawieranie polis. Np. w 2000r z firmą Comercial Union i PZU  Życie (rok 2001). Uchwały podpisał przewodniczący RN JBS Henryk Boroń.  W roku 2003 i 2004 uchwały udzielające Zarządowi zgodę na zawarcie grupowych ubezpieczeń PZU Życie i Amplico podpisuje już obecny przewodniczący RN Roman Kurek. Uchwały zawsze są bardzo ogólnikowe, jakby Rada Nadzorcza w ogóle nie chciała zajmować się szczegółami. Czy więc prezes banku Józef Milewski rzeczywiście nadużył zaufania RN czy jest odwrotnie: członkowie RN zaniedbali swoich obowiązków kontroli nad Zarządem?

Inny zarzut, który ?jak udało nam się ustalić- postawiono odwołanemu prezesowi Banku to wypłata diet członkom RN za 17 posiedzeń w 2008 roku, kiedy protokołów z obrad było tylko 14. Co z pieniędzmi za 3 posiedzenia Rady?

Józef Milewski: - Mój błąd polega na tym, że niepotrzebnie brałem na siebie obowiązki, które do mnie nie należały. Pisałem np. Radzie Nadzorczej protokoły z obrad. Jak postawiono mi zarzut, że wypłacono diety za więcej posiedzeń RN niż ich faktycznie było, przypomniałem sobie o co chodzi. Raz było posiedzenie wyjazdowe, i zapomnieliśmy uzupełnić do niego protokół. A dwa posiedzenia? Po prostu  była jakaś uroczystość, potrzebna była składka, to się napisało, że to było posiedzenie Rady Nadzorczej. Dzisiaj robi się mi zarzut z tego, ale przecież nie dla siebie te diety wziąłem. Impreza była dla wszystkich? (źródło Gazeta Myszkowska)

Kategorie: GospodarkaKomentarze (0) →

  • You Avatar
    Jak wiecie, jestem wielkim fanem Ayumi Hamasaki, która jest jedną z najpopularniejszych japońskich piosenkarek (nazywaną "cesarzową popu")- dlatego ten theme nosi jej imię. Aby zmienić ten tekst, wystarczy wejść do PA i zmienić tekst "O użytkowniku". ^_*